Kierowca, który tankuje 50 litrów tygodniowo, zostawia na stacji około 17 tysięcy złotych rocznie. Pytanie, ile z tego wraca, brzmi banalnie, a odpowiedź prawie nigdzie nie jest podana wprost. Programy komunikują punkty, a nie procenty, i to nie przypadek: punkt jest jednostką umowną, której wartość organizator ustala sam i zmienia bez rozgłosu. Trzy największe sieci w Polsce podeszły do tego zupełnie inaczej. Jedna postawiła na katalog nagród i przelicznik, który trzeba wyliczyć samemu. Druga w 2025 roku zlikwidowała swój dotychczasowy program i zbudowała nowy od zera. Trzecia po cichu skróciła ważność punktów o połowę. Poniżej jest to policzone w złotówkach, a nie w punktach.

Czym są dziś te trzy programy?

Zacznijmy od porządkowania nazw, bo tu panuje bałagan, który realnie kosztuje kierowców punkty. Na stacjach Orlen działa VITAY. Na stacjach Shell działa Shell ClubSmart. Na stacjach bp nie ma programu o nazwie Premium Club i nie było go nigdy jako samodzielnego programu tej sieci.

Przez wiele lat bp w Polsce nie miało własnego programu lojalnościowego, tylko uczestniczyło w multipartnerskim PAYBACK. To się skończyło. Od 1 lutego 2025 r. na stacjach bp w Polsce nie można korzystać z programu PAYBACK, a punkty PAYBACK można było zbierać i wymieniać na paliwo oraz pozostałe zakupy do 31 stycznia 2025 roku. Zebrane wcześniej punkty pozostały aktywne i można je wykorzystać u innych partnerów programu lub w sklepie z nagrodami, natomiast użytkownicy nie mogli przenieść punktów PAYBACK do BPme.

Miejsce PAYBACK zajęła aplikacja BPme wraz z własnym programem punktowym. To dziś jedyny sposób zbierania punktów na bp, a jej regulamin określa zasady w sposób, który warto przeczytać, bo jest wyjątkowo klarowny na tle branży.

Ta zmiana ma praktyczną konsekwencję dla osób, które szukają informacji o programie bp pod dawną nazwą: opisy sprzed 2025 roku dotyczą mechaniki, która już nie obowiązuje. Kupony papierowe, karty plastikowe i przeliczniki PAYBACK to zamknięty rozdział.

Ile naprawdę wart jest jeden punkt?

To pytanie, od którego trzeba zacząć, a które programy konsekwentnie omijają. Odpowiedź jest różna w każdej z trzech sieci i różni się nawet wewnątrz jednego programu, w zależności od tego, na co punkty wydasz.

Najprościej jest w bp i Shellu, bo obie sieci podają przelicznik wprost. W BPme płatność punktami polega na obniżeniu kwoty należnej do zapłaty i odbywa się według przelicznika: 1 punkt = 1 grosz. W Shell ClubSmart obowiązuje ta sama relacja: punkty można przeznaczyć na opłacenie w całości lub częściowo transakcji na wybranych stacjach Shell, wymienić na bony i vouchery marek takich jak Empik, Decathlon czy RTV Euro AGD, a każdy punkt przeznaczony na wsparcie Fundacji DKMS to 1 grosz.

W ORLEN VITAY przelicznika nie ma nigdzie podanego. Trzeba go wyliczyć z katalogu, porównując cenę złotówkową produktu z jego ceną punktową. Zrobiłem to na kilku pozycjach ze sklepu VITAY (stan na lipiec 2026): lampka solarna to 39,00 zł lub 7 600 pkt, wentylator 99,00 zł lub 19 600 pkt, smycz automatyczna 57,00 zł lub 11 200 pkt. Po przeliczeniu wychodzi bardzo spójny wynik: punkt VITAY wydany w katalogu jest wart od 0,50 do 0,55 grosza. Czyli mniej więcej połowę tego, co punkt w BPme czy Shellu.

To nie znaczy jeszcze, że VITAY wypada gorzej, bo wartość punktu jest tylko jednym z dwóch elementów równania. Drugim jest to, ile punktów dostajesz za wydaną złotówkę. Do tego wrócę za moment, natomiast już tutaj widać coś, co warto zapamiętać: sama liczba punktów na koncie nie mówi nic o tym, ile masz pieniędzy. Dziesięć tysięcy punktów w trzech różnych programach to trzy różne kwoty.

ProgramPrzelicznik przy wydawaniuSkąd wiadomo
ORLEN VITAY (katalog)ok. 0,50–0,55 gr za punktwyliczenie z cen w sklepie VITAY
ORLEN VITAY (rabat paliwowy)ok. 0,37 gr za punkt5 400 pkt za rabat 20 zł
BPme1 gr za punktwprost w regulaminie aplikacji
Shell ClubSmart1 gr za punktwprost w materiałach programu

Zwróć uwagę na drugi wiersz. To jedna z mniej oczywistych rzeczy w VITAY: ten sam punkt ma inną wartość w zależności od tego, co z nim zrobisz.

Dlaczego rabat paliwowy w VITAY bywa gorszym wyborem niż katalog?

W aktualnym katalogu VITAY rabat na paliwo występuje w wariantach kwotowych, a najniższy próg to 5 400 punktów, przy czym do jego użycia trzeba zatankować za co najmniej 40 zł, w jednej transakcji można odebrać jeden rabat, a o chęci jego użycia trzeba powiedzieć przed płatnością. Rabat 20 zł za 5 400 punktów daje 0,37 grosza na punkt. Ten sam punkt wydany na produkt z katalogu daje około 0,51 grosza. Różnica wynosi mniej więcej jedną trzecią wartości.

Mechanizm jest logiczny z perspektywy sieci: rabat paliwowy jest wygodniejszy, więc kosztuje więcej punktów. Kierowca płaci za wygodę, tylko nie widzi ceny, bo jest wyrażona w jednostce, której kursu nie zna.

Do tego dochodzi warunek, który psuje arytmetykę jeszcze bardziej. Przy tankowaniu z rabatem nie naliczają się punkty za to samo paliwo. Tracisz więc podwójnie: wydajesz punkty po gorszym kursie i nie zbierasz nowych na tej transakcji.

Czy to znaczy, że rabatu paliwowego nie warto brać? Nie zawsze. Ma sens, gdy w katalogu nie ma nic, czego naprawdę potrzebujesz. Kupowanie niepotrzebnego czajnika za punkty tylko dlatego, że przelicznik jest korzystniejszy, to klasyczna pułapka programów lojalnościowych. Wartość punktu wydanego na rzecz, która trafi do szafy, wynosi zero, niezależnie od tego, co pokazuje kalkulator.

Ile procent wydatku faktycznie wraca?

Tu robi się nieprzyjemnie, ale bez tej liczby cała reszta jest rozmową o niczym.

W BPme zasada jest podana wprost: za każdy zakupiony 1 litr paliwa użytkownik otrzymuje 1 punkt, a za każde pełne 1 zł ceny produktów innych niż paliwo przysługuje 1 punkt. Przy tankowaniu 50 litrów dostajesz 50 punktów, czyli 50 groszy. Jeśli litr kosztuje około 6,50 zł, tankowanie kosztuje 325 zł. Zwrot wynosi 0,15 procent. Na zakupach sklepowych jest dużo lepiej, bo 1 zł to 1 punkt, czyli 1 procent zwrotu.

W Shellu punktacja za paliwo zależy od rodzaju paliwa, natomiast dla zakupów sklepowych jest podana jednoznacznie: każde wydane 4 zł na stacjach Shell to 1 punkt Shell ClubSmart. To daje 0,25 procent zwrotu na sklepie, czyli czterokrotnie mniej niż w bp.

Odwróćmy więc perspektywę. Dwie sieci, dwa programy, ale to, co się bardziej opłaca, jest w każdej innym typem zakupu. Na bp punkty realnie robisz w sklepie i kawiarni, nie przy dystrybutorze. Na Shellu proporcja jest odwrotna niż intuicja podpowiada, bo sklep punktuje słabo.

Rzędy wielkości mówią same za siebie. Przy rocznych wydatkach na paliwo na poziomie 17 tysięcy złotych zwrot 0,15 procent to około 25 zł. Roczna promocja rabatowa trwająca kilka tygodni potrafi dać więcej w jeden weekend. To najważniejszy wniosek z tych wyliczeń: punkty są dodatkiem, a nie źródłem oszczędności. Prawdziwe pieniądze leżą w kuponach i promocjach czasowych, o czym za chwilę.

Kiedy punkty przepadają i dlaczego to się zmieniło?

Ważność punktów to najczęściej cytowana i najczęściej nieaktualna informacja o tych programach. Przez lata powtarzało się, że Shell ma najdłuższy okres ważności w branży, bo cztery lata. To już nieprawda.

Od dnia 01.01.2025 roku punkty zarejestrowane na kartach spersonalizowanych zachowują ważność przez okres 2 lat od momentu ich uzyskania, a Shell usuwa je 31 grudnia w roku, w którym upłynęła druga rocznica ich uzyskania. Punkty zarejestrowane do dnia 31.12.2024 zachowują ważność przez okres 4 lat. Mamy więc sytuację, w której na jednym koncie leżą punkty o dwóch różnych terminach ważności, w zależności od tego, kiedy je zdobyto.

Jest jeszcze pułapka dla osób, które mają starą kartę i nigdy jej nie zarejestrowały. Punkty na kartach niespersonalizowanych zachowują ważność tylko przez 3 miesiące i są usuwane w cyklach miesięcznych. Trzy miesiące to na tyle krótko, że przy tankowaniu raz na dwa tygodnie saldo praktycznie nigdy nie urośnie do poziomu, który cokolwiek daje. Wydawanie kart plastikowych zostało zresztą wycofane 3 lutego 2025 r., więc problem dotyczy wyłącznie starych kart w portfelach.

W VITAY konstrukcja jest dwuwarstwowa i to często zaskakuje. Punkty zachowują ważność przez okres 3 lat od dnia dodania ich do salda, pod warunkiem dokonania co najmniej jednej transakcji zasilającej saldo w okresie kolejnych 12 miesięcy, licząc od daty ostatniego użycia karty. W przypadku braku choćby jednego zasilenia salda przez 12 miesięcy karta traci status aktywny, a niewykorzystane punkty wygasają. Innymi słowy: trzy lata to maksimum, ale rok bez tankowania kasuje wszystko, także punkty zdobyte miesiąc wcześniej.

W BPme jest najprościej i najkorzystniej, bo bez warunku aktywności. Punkty są ważne przez okres 3 lat od dnia dodania ich do salda punktowego, a niewykorzystane wygasają dnia 31 marca po trzeciej rocznicy przyznania punktów.

ProgramWażność punktówWarunek dodatkowy
ORLEN VITAY3 lataco najmniej jedna transakcja w ciągu 12 miesięcy, inaczej wszystko przepada
BPme3 lata (wygasają 31 marca)brak warunku aktywności
Shell ClubSmart (od 2025)2 lata, kasowane 31 grudniapunkty sprzed 2025 r.: 4 lata; karty niezarejestrowane: 3 miesiące

Case study: dwa lata tankowania, dwa różne wybory

Wezmę realistyczny scenariusz. Kierowca jeżdżący około 20 tysięcy kilometrów rocznie autem spalającym 7 litrów na sto kilometrów zużywa około 1 400 litrów paliwa rocznie. Przy cenie 6,50 zł za litr to 9 100 zł rocznie, czyli 18 200 zł przez dwa lata.

Wariant pierwszy: tankuje wyłącznie na bp, skanuje kartę BPme za każdym razem, do tego robi zakupy w Wild Bean Cafe za około 15 zł tygodniowo. Punkty za paliwo: 2 800 przez dwa lata, czyli 28 zł. Punkty za sklep: 15 zł tygodniowo przez 104 tygodnie to 1 560 zł, czyli 1 560 punktów, czyli 15,60 zł. Razem około 44 zł w ciągu dwóch lat, przy wydatku ponad 19 tysięcy złotych.

Wariant drugi: ten sam kierowca tankuje tam, gdzie akurat trwa promocja kuponowa, ignorując zbieranie punktów. W ofercie Shella z lata 2026 najwyższy rabat 35 gr/l otrzymywali kierowcy, którzy podczas jednej wizyty zatankowali wybrane paliwo i dodatkowo kupili produkt marki własnej, a przy tankowaniu 50 litrów maksymalna oszczędność mogła wynieść nawet 17,50 zł podczas jednej wizyty. Z oferty można było skorzystać do trzech razy w miesiącu. Trzy tankowania miesięcznie po 17,50 zł to 52,50 zł miesięcznie.

Czyli więcej w jeden miesiąc niż zbieranie punktów przez dwa lata.

Wniosek nie brzmi „nie zbieraj punktów”, bo zbieranie nic nie kosztuje poza zeskanowaniem kodu. Brzmi raczej tak: jeśli decydujesz, gdzie tankować, kieruj się aktualną promocją kuponową i ceną paliwa, a nie saldem punktowym. Punkty zbieraj przy okazji, ale nie pozwól, żeby lojalność wobec jednej sieci kosztowała cię więcej niż daje. Różnica 20 groszy na litrze między dwiema stacjami to przy 1 400 litrach rocznie 280 zł. Żaden z tych programów nie wygeneruje takiej kwoty z samych punktów.

Gdzie leżą prawdziwe pieniądze, czyli kupony i promocje czasowe

Skoro punkty dają ułamki procenta, warto wiedzieć, gdzie sieci naprawdę oddają marżę. Odpowiedź: w kuponach aktywowanych w aplikacji, które są niezależne od salda punktowego.

Na bp mechanika jest cotygodniowa. W promocji wiosennej 2026 kierowcy mogli otrzymać rabat 35 groszy na litr benzyny 95 lub oleju napędowego, oferta obejmowała do 8 tankowań po maksymalnie 50 litrów, a kupony rabatowe aktywowało się w aplikacji w każdą środę i wykorzystywało w dowolny dzień tygodnia. Regulamin aplikacji określa też górne granice: rabat na paliwo udzielany jest w stosunku do nie więcej niż 60 litrów paliwa lub 50 litrów LPG i nie przysługuje, jeśli zakup obejmuje więcej niż 200 litrów. Jest też ograniczenie, o którym łatwo zapomnieć: rabat na produkty nie łączy się z innymi rabatami i promocjami prowadzącymi do dalszego obniżenia ceny.

W ORLEN VITAY podobną rolę pełnią kupony dodatkowe. Przykładowo w ofercie powiązanej z umową na energię elektryczną co miesiąc dostępne są 2 kupony w aplikacji, a każdy uprawnia do zniżki 10 gr/l przy jednorazowym tankowaniu do 25 litrów paliwa. To pokazuje inną filozofię: mniejszy rabat jednostkowy, za to powiązany z innym produktem koncernu.

Rzecz, która umyka przy porównywaniu kwot rabatu: limit litrów. Rabat 35 gr/l z limitem 50 litrów to maksymalnie 17,50 zł. Rabat 10 gr/l z limitem 25 litrów to maksymalnie 2,50 zł. Różnica jest siedmiokrotna, a nie trzy i pół razy, jak sugerowałoby samo porównanie groszy na litrze. Przy ocenianiu każdej promocji patrz na iloczyn, nie na nagłówek.

Ważna uwaga na temat łączenia rabatów z płatnościami mobilnymi. W letniej ofercie Shella rabat 35 gr/l nie obowiązywał przy płatności mobilnej Shell SmartPay ani przy zakupie napojów z ekspresu samoobsługowego. Wygoda płatności bez wychodzenia z auta bywa więc odwrotnie skorelowana z rabatem. To nie jest przypadek ani błąd w regulaminie, tylko świadoma decyzja: sieć płaci albo za wizytę w środku stacji, albo za korzystanie z kanału mobilnego, rzadko za jedno i drugie naraz.

Dla kogo który program nie ma sensu?

Ta część zwykle nie pojawia się w materiałach programów, a jest najbardziej praktyczna.

VITAY nie ma sensu dla kogoś, kto tankuje rzadko i nieregularnie. Warunek jednej transakcji na 12 miesięcy oznacza, że osoba jeżdżąca głównie komunikacją miejską i tankująca cztery razy w roku ryzykuje wyzerowaniem salda przy pierwszej dłuższej przerwie. Nie ma też sensu dla kogoś, kto z góry wie, że będzie wymieniał punkty wyłącznie na rabat paliwowy, bo to najgorszy kurs w tym programie.

Shell ClubSmart nie ma sensu dla osoby robiącej na stacji głównie zakupy sklepowe. Przelicznik 4 zł za punkt oznacza, że kanapka i kawa za 30 zł dają 7 punktów, czyli 7 groszy. Nie ma też sensu dla kogoś, kto ma starą, niezarejestrowaną kartę plastikową i nie zamierza tego zmieniać, bo trzymiesięczna ważność punktów praktycznie uniemożliwia uzbieranie czegokolwiek.

BPme nie ma sensu dla kierowców spoza zasięgu sieci. Skala ma tu znaczenie decydujące: na koniec maja 2026 r. Orlen zarządzał siecią 1 962 stacji, bp miało 574 stacje, a Moya 541. Różnica jest ponad trzykrotna. Jeśli w promieniu piętnastu kilometrów od domu i pracy nie ma stacji bp, punkty na koncie będą rosły w tempie, przy którym wygasną przed osiągnięciem użytecznego progu. To samo dotyczy Shella, którego sieć jest jeszcze mniejsza niż bp.

Żaden z tych programów nie ma też sensu jako powód do nadkładania drogi. Dwa kilometry objazdu w obie strony to przy zużyciu 7 l/100 km około 1,80 zł na paliwie. Więcej niż punkty z całego tankowania.

Co się realnie zmieniło w ostatnim czasie?

Warto mieć świadomość kierunku, w którym idzie ten rynek, bo trzy niezależne decyzje z ostatnich kilkunastu miesięcy układają się w jeden wzór.

Pierwsza: bp porzuciło multipartnerski PAYBACK na rzecz własnego, zamkniętego programu w aplikacji. Punkty przestały być wymienialne poza siecią.

Druga: Shell skrócił ważność punktów z czterech lat do dwóch i wycofał karty plastikowe.

Trzecia: ORLEN prowadzi regularne umorzenia punktów, o czym informuje wprost. Punkty objęte umorzeniem pochodziły z okresu od 01.01.2021 r. do 31.12.2021 r., a w przyszłości umarzane będą punkty z dalszych okresów.

Wspólny mianownik: skracanie życia punktu i przenoszenie całej mechaniki do aplikacji. Dla kierowcy oznacza to dwie rzeczy praktyczne. Po pierwsze, saldo punktowe przestaje być czymś, co można odkładać na później, i zaczyna być czymś, co trzeba wydawać na bieżąco. Po drugie, bez aplikacji w telefonie realnie tracisz dostęp do najlepszych ofert, bo kupony rabatowe są dostępne wyłącznie w tym kanale.

Jak wycisnąć z tych programów maksimum?

Praktyczna kolejność działań, wynikająca z powyższych wyliczeń.

Zainstaluj aplikacje wszystkich sieci, które masz w zasięgu, nie tylko jednej. Zbieranie punktów nic nie kosztuje, a kupony rabatowe pojawiają się rotacyjnie i rzadko nakładają się terminami. Kierowca z trzema aplikacjami ma po prostu więcej okazji do wyboru.

Sprawdzaj kupony przed wyjazdem, nie na stacji. Na bp kupony aktywuje się w konkretny dzień tygodnia, a warunkiem skorzystania z promocji jest okazanie karty przed zapłatą. Zeskanowanie karty po wydrukowaniu paragonu nic nie daje: punkty nie są przyznawane po wydrukowaniu paragonu lub innego dowodu zakupu. Ta sama zasada obowiązuje w Shellu, gdzie bez okazania kasjerowi karty punkty nie zostaną naliczone, a dowody zakupu paliwa nie upoważniają do ich naliczenia.

Pilnuj dat wygaśnięcia raz na kwartał. To zajmuje dwie minuty w aplikacji, a przy skróconych terminach ważności jest to jedyny sposób, żeby nie oddać sieci uzbieranego salda za darmo.

Nie łącz decyzji „gdzie tankuję” z decyzją „gdzie mam punkty”. Cena litra i aktualny kupon są warte dziesięciokrotnie więcej niż punkty za tankowanie. Punkty traktuj jak drobne, które i tak dostaniesz, jeśli zeskanujesz kod.

I ostatnia rzecz, wynikająca z arytmetyki VITAY: jeśli w katalogu jest produkt, który realnie kupiłbyś za gotówkę, wydaj punkty tam, a nie na rabat paliwowy. Jeśli takiego produktu nie ma, rabat paliwowy jest w porządku, po prostu nie jest optymalny.

Podsumowanie

Zebrane liczby układają się w dość jednoznaczny obraz. Punkty w tych programach zwracają od 0,15 do 1 procent wydatku, w zależności od sieci i typu zakupu, a kupony promocyjne potrafią dać 5 procent i więcej na pojedynczej transakcji. Proporcja jest tak nierówna, że decydowanie o miejscu tankowania na podstawie salda punktowego jest po prostu nieopłacalne.

BPme wypada najlepiej pod względem przejrzystości: podany wprost kurs, brak warunku aktywności, dobra punktacja zakupów sklepowych. Ogranicza go zasięg sieci, ponad trzykrotnie mniejszej od orlenowskiej.

VITAY daje największy zasięg i najszerszy katalog, ale za cenę najmniej czytelnej mechaniki. Kurs punktu trzeba wyliczyć samodzielnie, a rabat paliwowy jest wyraźnie gorszym sposobem wydawania punktów niż katalog. Warunek jednej transakcji rocznie jest ostrzejszy, niż się wydaje.

Shell ClubSmart oferuje najwygodniejsze formy wymiany, w tym vouchery do sieci zewnętrznych, ale skrócenie ważności punktów do dwóch lat i słaba punktacja zakupów sklepowych zauważalnie osłabiły jego pozycję.

Dla kierowcy tankującego regularnie i mającego w okolicy więcej niż jedną sieć najrozsądniejsze jest podejście oportunistyczne: aplikacje wszystkich trzech, tankowanie tam, gdzie akurat jest kupon, punkty jako dodatek bez wpływu na decyzję. Dla kierowcy z jedną siecią w zasięgu wybór i tak jest przesądzony, warto tylko wiedzieć, jakie ma ograniczenia i kiedy jego punkty przepadną.

Dane liczbowe, przeliczniki i warunki promocji podano według stanu na lipiec 2026 r. Regulaminy tych programów zmieniają się kilka razy w roku, a promocje kuponowe mają charakter czasowy, więc przed konkretnym tankowaniem warto sprawdzić bieżące warunki w aplikacji danej sieci.

Najczęściej zadawane pytania

Poniżej krótkie odpowiedzi na pytania, które najczęściej wracają przy porównywaniu tych trzech programów.

Czy można zbierać punkty w kilku programach jednocześnie?

Tak, i nie ma żadnego powodu, żeby tego nie robić. Programy nie są konkurencyjne wobec siebie z perspektywy uczestnika, a rejestracja w każdym jest bezpłatna. Jedynym kosztem jest miejsce na trzy aplikacje w telefonie.

Czy punkty można przenieść między kartami lub przekazać innej osobie?

W Shell ClubSmart istnieje funkcja przenoszenia punktów między kartami w ramach programu. W VITAY karty dodatkowe służą przede wszystkim do zbierania punktów na wspólne saldo, natomiast pełna obsługa wymiany odbywa się z poziomu karty głównej. Zasady przekazywania punktów osobom trzecim określa regulamin każdego programu i bywają one ograniczone.

Co się dzieje z punktami po zamknięciu konta lub zakończeniu programu?

Punkty przepadają. W regulaminach zapisano, że z dniem zakończenia funkcjonowania programu niewykorzystane punkty tracą ważność, a uczestnikom nie przysługują roszczenia odszkodowawcze. To jeden z argumentów za bieżącym wydawaniem salda zamiast odkładania go latami.

Czy punkty za tankowanie naliczają się przy płatności kartą flotową?

W BPme punkty mogą być przyznane przy użyciu karty flotowej, chyba że umowa z wystawcą karty to wyłącza, natomiast punkty promocyjne przy karcie flotowej nie są przyznawane. W praktyce warto to zweryfikować u wystawcy karty, bo warunki różnią się między umowami.

Czy da się zapłacić punktami za całe tankowanie?

W BPme punktami można zapłacić za całość lub część zakupów, po wprowadzeniu wcześniej ustawionego PIN-u. W Shellu punkty również mogą pokryć całą transakcję na wybranych stacjach. W VITAY mechanizm jest inny: punkty obniżają cenę w sklepie internetowym lub uprawniają do rabatu kwotowego na paliwo, a nie zastępują płatności jeden do jednego.

Czy punkty naliczają się przy zakupie alkoholu i papierosów?

Nie. Regulamin BPme wyklucza z punktowania między innymi wyroby tytoniowe, papierosy elektroniczne, produkty lecznicze, doładowania prepaid oraz napoje alkoholowe z wyjątkiem piwa. Pozostałe programy stosują zbliżone wyłączenia, wynikające częściowo z przepisów o promocji tych kategorii produktów.

Czy warto rejestrować starą kartę plastikową Shell?

Zdecydowanie tak, jeśli nadal się jej używa. Punkty na kartach niezarejestrowanych są ważne tylko trzy miesiące, a po rejestracji obowiązuje standardowy okres liczony od dnia zdobycia punktów. Rejestracja odbywa się przez aplikację lub stronę internetową programu.